Groźny pożar w miejscowości Czechy – od niegroźnie zapowiadającej się sadzy w kominie do płonącego dachu.

W niedzielne popołudnie służby ratunkowe ze Zduńskiej Woli i okolic interweniowały w miejscowości Czechy. Choć zgłoszenie dotyczyło pożaru sadzy, sytuacja okazała się znacznie poważniejsza. Walka z ogniem trwała kilka godzin.

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 15 lutego, przed godziną 18:00. O godzinie 17:46 dyżurny straży pożarnej otrzymał zgłoszenie, z którego wynikało, że w jednym z domów w miejscowości Czechy doszło do pożaru sadzy w przewodzie kominowym. Według osoby zgłaszającej ogień miał być już wstępnie przygaszony.

Na miejsce w „pierwszym rzucie” wysłano jeden zastęp z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej ze Zduńskiej Woli. Po przyjeździe na miejsce i przeprowadzeniu rozpoznania, dowódca akcji stwierdził, że ogień zdążył się rozprzestrzenić. Płonęła już konstrukcja dachu budynku.

W związku z realnym zagrożeniem dla całego obiektu, dyżurny natychmiast zadysponował dodatkowe siły i środki. Na pomoc ruszył specjalistyczny podnośnik hydrauliczny z JRG oraz ochotnicy z sąsiednich jednostek.

Zabezpieczono miejsce zdarzenia i odłączono zasilanie elektryczne w budynku. Podano wodę bezpośrednio na palącą się konstrukcję dachu.

Konieczna była częściowa rozbiórka uszkodzonych elementów poszycia, aby dotrzeć do ukrytych zarzewi ognia i skutecznie je ugasić.

Dzięki sprawnej akcji udało się uniknąć rozprzestrzenienia się pożaru na pozostałe części domu. Najważniejszą informacją jest fakt, że w zdarzeniu nie było osób poszkodowanych.

W działaniach gaśniczych zaangażowane były: zastępy z JRG PSP Zduńska Wola (w tym podnośnik hydrauliczny), OSP Zduńska Wola, OSP Janiszewice.

Strażacy zakończyli swoje działania późnym wieczorem – ostatni zastęp powrócił do bazy po godzinie 22:00.

zdjęcia: PSP Zduńska Wola